Rozmawiamy z Aleksandrą Łopińską Werra, która razem z siostrą- Moniką Łopińską- Mlonek, prowadzi w Koszalinie Dom Mody Polskiej

-Od jak dawna działa Moda Polska w Koszalinie?
-Nasza spółka powstała w listopadzie 1994 roku, więc już jesteśmy pełnoletnie.
Najpierw działałyśmy pod nazwą LIDER i prowadziłyśmy sprzedaż w dwóch sklepach w pasażu Cegielskim. W 1996r. zakupiłyśmy budynek przy ul. Grunwaldzkiej 4, w którym do dzisiaj prowadzimy działalność pod nazwą Dom Mody Polskiej.

-Jak się zaczęła wasza historia z handlem?
-Pochodzimy z rodziny o tradycjach handlowych, tata prowadził jeden z pierwszych sklepów prywatnych w Koszalinie (obok Katedry), mama również zawodowo związana z handlem.

Na największych targach poznańskich biegałyśmy już jako małe dziewczynki między olbrzymimi wówczas pawilonami handlowymi. Praktycznie już jako 10 latki po szkole biegłyśmy do sklepu i pomagałyśmy rodzicom....w tamtych latach taki widok nie był czymś niezwykłym...takie małe biznesy rodzinne, w których dzieci pomagały rodzicom to była naturalna sprawa. Pomysł na nasz biznes był więc naturalną kontynuacją tradycji rodzinnych, zaczynając działalność posiadałyśmy już wiele kontaktów z największymi producentami krajowymi takimi jak VISTULA, BYTOM, WARMIA, PRÓCHNIK, CORA GARWOLIN, (niektóre już dzisiaj nie istnieją). Od początku działalności skupiamy się na sprzedaży eleganckiej, wizytowej odzieży damskiej i męskiej, specjalizujemy się w sprzedaży okryć wierzchnich w tym kurtek, płaszczy...przez te 20 lat ubrałyśmy też setki Panów Młodych do ślubu. Staramy się wyjść naprzeciwko oczekiwaniom każdego klienta od rozmiaru S do XXXXL
-Jak się dogadujecie w biznesie jako siostry- wspólniczki?
-Najważniejsza jest dla nas lojalność i to, że możemy sobie zaufać. Przez dwadzieścia lat prowadzenia razem działalności czasami czujemy się z siostrą jak stare dobre małżeństwo.Nasze charaktery są skrajnie różne i na szczęście uzupełniamy się w wielu kwestiach.Poza tym każda z nas zajmuje się w firmie swoją działką. Jednak wszystkie decyzje podejmujemy zawsze wspólnie.
Pomaga nam również fakt, że nasze połówki nie mieszają się w sprawy firmowe i wbrew pozorom na wszelkich zjazdach rodzinnych nie roztrząsamy spraw zawodowych, te pozostają w firmie.
Oczywiście niejednokrotnie mamy różne zdania na temat prowadzenia firmy, czy kierunku naszego rozwoju, jednak, jak do tej pory, udaje nam się znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia. Fakt posiadania wspólniczki-siostry w naszym przypadku sprawdza się w 100% 
- A najciekawsza historia zwiazana z waszym klientem?
 - Był kiedyś klient, który przyszedł do nas z żoną, wyglądał bardzo skromnie i tak również się zachowywał, poprosił aby przedstawić mu ofertę garniturów męskich w jego rozmiarze. Nazbierało się jakieś 13 szt w jego rozmiarze, każdy inny. Klient spokojnie mierzył kolejno każdy model, ale prosił aby niczego nie odwieszać, że zastanowi się, który wybierze. Po przymierzeniu wszystkich stwierdził, że bierze wszystkie 13 szt plus koszule do każdego z nich, a żona ma wybrać po 1 szt krawatu do każdego zestawu. Takich klientów się nie zapomina. Zdarzały się przypadki zakupu trzech, czterech garniturów przez jednego klienta - ale trzynastu tylko raz! 

Komentarze   

Sylwia
0 #3 Sylwia 2015-02-28 16:16
Gratuluję! Miło czytać o takiej współpracy!
Cytować
Grzegorz S.
0 #2 Grzegorz S. 2015-02-27 08:00
można?...można :D
Cytować
Hanna
+1 #1 Hanna 2015-02-25 16:19
Gratuluję udanego biznesu rodzinnego
Cytować

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 toplaserkoszalinlogo1

baneredu4you1

reklamamchecinski1                                                

teproogłoszenieopracebalticinfo1

lechbudIIetap

logo.rgb

e.sztorc.banner

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u