RomanBzdegaPrzystań w Unieściu miejsce bardzo klimatyczne. Można zjeść tam pyszną rybę, umówić się na rejs wędkarski, albo posiedzieć w knajpce i podziwiać zachód słońca. Gdy poznałam historię tamtejszych rybaków jeszcze bardziej lubię tam zaglądać. To ludzie pełni pasji i kochaja to co robią...to rzadko spotykane dzisiaj.
Piotr Lasecki pływał od 1968 r. Gdy wyszedł z wojska, pracował w masarnii i chodził pomagać rybakom. Bardzo mu się to spodobało i z tego były dobre pieniądze. Przez 20 lat pływał z Eugeniuszem Stelmachem, byli wspólnikami i przyjaciółmi. Potem ich drogi rozeszły się każdy zaczął pływać na własny rachunek. Dawniej rybołóstwo było dużo cięższym zawodem mniż teraz nie było wyciągarek i automatyki. 

PiotrLasecki

Praca w niskich temperaturach, stanie w lodowatej wodzie- niektórzy rybacy przypłacili to zdrowiem. Pan Piotr jednak pokochał ten zawód i wciągnął w tą miłość swojego wnuka, Grzegorza Pasika.

Grzegorz Pasik

Grzegorz zaczął pływać z dziadkiem około 20 lat temu. -W międzyczasie wyjechał do Stanów- wspomina Piotr Lasecki- ale na szczęście powrócił i pozostał w rodzinnym biznesie. Pokochał pływanie , jednak cieżko z tego wyżyć. Jakiś czas temu otworzył wraz z żoną nadmorski bar. Prowadzenie takiego lokalu to ciężka praca od świtu do nocy jednak Grzegorz nie porzucił pływanie bo sprawia mu to więlką przyjemność ...to jego pasja.

foto2

Stefan Szczerba pływał od 1966 r. Jego ojciec Roman Szczerba zaczął pływać w latach czterdziestych był najpierw rybakiem jeziornym potem pływał na morzu. Stefan ukończył szkołę podoficerską, jednak poszedł w rodzinny biznes. Dawniej był z tego niezły biznes, połowy były duże, nie to co teraz. Państwo dodatkowo dawało rybakom ziemię, żeby mogli sobie dorobić. Hodowali kury, lisy i inne zwierzęta. Jego rodzice pierwsi wybudowali dom. Stefan miał dużą jednostkę w Kołobrzegu, ale dwa lata temu zezłomował ją. Brakuje mu pływania tęskni za tym. Na przystani wraz z żoną prowadzi smażalnię. Syn Gniewomir pracuje zawodowo i ma kawiarnię z deserami obok rodziców...nie poszedł w ślady ojca i nigdy nie pływał.

WiBPloszajWitek Płoszaj zaczał pływać w latach dziewięćdziesiątych, ze swoim ojcem Jerzym. Jest powiązany z rodziną Szczerbów, jego dziadek to Roman Szczerba. W 2009 roku otworzył z żoną Bogusią dwa punkty: smażalnię i wędzarnię. Porzucił wtedy pływanie, jednak tęskni za tym.
RomanBzdegaRoman Bzdęga -człowiek morza, pływał prawie z wszystkimi. Czyścił także morze ze starych sieci.
Znakomicie filetuje rybę i wpisał się chyba na stałe w klimat przystani.
Piotr Pietrzak

Piotr Pietrzak
Najmłodszy pływający z rodu Pietrzaków i chyba na przystani. Prowadzi też sklep z wędzonymi rybami .Niestety coraz mniej młodych garnie się do pływania. Mam nadzieję, że za dwadzieścia lat też ktoś zrobi zdjęcia rybaków z krótkim opisem...tylko czy będzie jeszcze komu?

 

Foto i tekst: Małgorzata Pietras.

 

Jest to kontynuacja tekstu o rybakach, którego pierwszą część znaleźć można tutaj.

Dodaj Temat

 baner balticinfo ogród bisss

 

upiotra1ab

 

ekosunreklama1ab

 

 

PRAXISreklamalogo

 reklama.e.warzynska

 

reklamamchecinski1

 

 

e.sztorc.banner

 banerunia2

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u