Sylwia i Damian Zaorscy razem ze swoimi dziećmi: Dominikiem i Mają tworzą szczęśliwą i aktywną rodzinę. Co jest w nich takiego niecodziennego? Poznajcie rodzinę Zaorskich bliżej. Oto, co o sobie mówią:

 

IMG 20180408 153418

Sylwia:

    

- Czy można być kobietą spełnioną zawodowo, żyć aktywnie i być matką?
- Uważam, że zdecydowanie można, a ja jestem tego przykładem . Mam kochającą i wspierającą mnie rodzinę. Jednocześnie spełniam się zawodowo, bo od zawsze marzyłam, by mieć własne biuro rachunkowe i mam … w tym roku mija już 10 lat odkąd je założyłam i z powodzeniem prowadzę , z roku na roku się rozwijając i zdobywając wyróżnienia. Jestem matką dwójki cudownych dzieci – Mai, która ma 12 lat i Dominika, który w tym roku skończył 17 lat. Dominik jest dzieckiem niepełnosprawnym ,więc mam z mężem z tego tytułu sporo obowiązków w domu i poza nim. Dzieci mają swoje pasje, które z powodzeniem realizują, a my z mężem im w tym pomagamy, zawożąc je na zajęcia dodatkowe i zawody.

Jeśli chodzi o aktywność to myślę bardziej o aktywności fizycznej. Od młodych lat zawsze uprawiałam sport trenując piłkę ręczną. Swoją karierę sportową zaczęłam jako zawodniczka w sekcji piłki ręcznej w szkole podstawowej, a skończyłam jako skrzydłowa w AZS Politechnika Koszalińska grając w tamtym czasie w drugiej lidze. Obecnie wraz z Dominikiem i moim cudownym mężem zaczęłam trenować armwrestling i w przyszłym roku mam zamiar wystartować w XX Mistrzostwach Polski, które odbędą się w Koszalinie.

- Co jest najtrudniejsze w pełnieniu roli matki? Bycia matką można się nauczyć, czy ma się to w genach?
- Myślę, w moim przypadku to raczej była nauka i przyznam się, że wcale niełatwa. Nasz syn urodził się z problemami i do dnia dzisiejszego wymaga ciągłej rehabilitacji. Jak każda matka musiałam stawić czoło problemom związanym z rehabilitacją syna, szukaniem dla niego specjalistów i ciągłymi wizytami u lekarzy by w przyszłości mógł być jak najbardziej samodzielnym mężczyzną.

- Czy w rodzinie ważne jest wspieranie się na wzajem we wspólnych planach i pomysłach? Jak to wygląda w praktyce?
- Tak, bardzo ważne. W naszym przypadku od początku, choć nie było kolorowo, to wspieraliśmy się z mężem wzajemnie, ponieważ sytuacja z synem była nie do udźwignięcia przez jedną osobę. U nas w praktyce wzajemne wspieranie się polega na dzieleniu się obowiązkami domowymi ale i też poza nimi. Dla przykładu taki jeden dzień z naszego życia: jedno z nas zawozi rano syna na rehabilitację do szpitala, a później na zajęcia do szkoły, drugie - wiezie córkę do szkoły. Później każde z nas jedzie do swoich zajęć. Ja mam własną działalność gospodarczą, mąż po odejściu z etatu, realizuje się w kilku innych projektach w tym m.in. w szkoleniach outdoor. Dodatkowo wspólnie rozwijamy projektu biznesowy w oparciu o Internet. Mąż jest też w moim biurze tzw. „jednoosobowym działem marketingu“ gdzie zajmuje się reklamą i promocją mojego biura i robi to z powodzeniem.

- Dzisiejsza matka według wyobrażeń społecznych - jaka jest?
- Nie wiem, bo nie czytam takich statystyk. Mogę powiedzieć jak ja to widzę. Uważam, że dzisiejsza matka powinna być kobietą, która oprócz wychowywania dzieci, spełnia się zawodowo i znajduje w tym wszystkim też czas dla siebie. Bardzo ważnye dla kobiety dbającej o siebie jest wyjście do kosmetyczki, fryzjera, na kawę z koleżankami, albo po prostu posiedzenie w ciszy i samotności odreagowując codzienne obowiązki, których my, kobiety, mamy bardzo dużo.

- Własny biznes to czas poświęcany na równi z rodziną, a może kosztem rodziny?

- Uważam, że poprzez planowanie i wspólne wspieranie się zawsze można to jakoś pogodzić, by praca nie była ze szkodą dla żadnej ze stron. Nie ukrywam, że bardzo lubię swoją pracę i się w niej realizuję. Jednak po tylu latach pewne rzeczy uległy przewartościowaniu. Zmieniam swoją taktykę poprzez szukanie odpowiedzialnych ludzi, którzy są w stanie
zidentyfikować się z firmą i pomóc mi ją prowadzić, co w konsekwencji da mi więcej wolnego czasu, który będę mogła poświęcić rodzinie i swoim pasjom.

4642

 

Damian:

 

- Co jest najważniejsze w byciu ojcem oraz mężem?
- Według mnie najważniejsze w byciu ojcem to być przykładem dla swoich dzieci. Chcę, bym to ja był dla nich wzorem, a nie jakaś gwiazda z TV. Chcę, by czuły we mnie wsparcie na każdym kroku i nie bały się przyjść do mnie z żadnym trudnym tematem. Tak teraz jak i w przyszłości, gdy będą już dorosłe. A co do bycia mężem to uważam, że mąż powinien być podporą dla swojej żony, przy którym będzie czuła się bezpiecznie. Nie zawsze tak było w naszym małżeństwie, bo byłem ignorantem, który dba o siebie. Obecnie przeżywamy wspólnie cudowny czas. Jesteśmy już małżeństwem 17 lat i wiem, że jestem dla Sylwii ogromnym wsparciem. Uwielbiam dla niej gotować, uwielbiam ją przytulać. Radość sprawia mi pomaganie jej w każdej sytuacji bez względu na to czy to jest sprzątanie w domu, prasowanie czy pomaganie przy dzieciach. Ktoś kiedyś powiedział, że za każdym wielki facetem stoi jeszcze większa kobieta. I tego stwierdzenia właśnie się trzymam!

- W rodzinie rządzą mężowie, czy żony?
- Rodzina to wspólne podejmowanie decyzji i rozmowa na argumenty, ale też kompromis. U nas więc nie ma nikogo kto rządzi. A jak jest w innych małżeństwach? Znam takie, gdzie rządzą mężowie, znam też takie, w których rządzą żony. W naszym małżeństwie dążymy do tego, by nikt z nas nie rządził, bo niby dlaczego?

- A jak wygląda Twoja obecna działalność zawodowa?
- Szkolenia outdoor, czyli firma Impuls Events Sp. z o.o. to nasze nowe „stare” dziecko. Tę firmę założyłem z moim partnerem i wspólnikiem, Czesławem Pankiem, który wiele lat temu był moim szefem i prowadził na tamte czasy najlepszą agencję eventową w Polsce Impuls BTL. Jednocześnie „wychował” mnie biznesowo ucząc ciężkiej pracy. Po wielu latach, gdy ja odszedłem z etatu, postanowiliśmy wspólnie założyć firmę i tak powstała firma szkoleniowo – eventowa Impuls Events, która uczy wykorzystując metodę outdoor education. Wywodzi się ona z filozofii i nauczania Johna Deweya, a której kluczowym zasadami są:
- człowiek uczy się sam, nie jest nauczany,
- łatwiej, milej i efektywniej uczymy się w grupie,
- w działaniach (grach, zadaniach) uczestnicy mają wybór,
- wiele treści nabywa się poprzez realne doświadczenie.
Po więcej informacji zapraszamy na stronę www.impulsevents.pl  A co mojego bloga www.nastawieniejestwszystkim.pl  to 1,5 roku temu odważyłem się, by zacząć pisać. Wiem, ze kluczem do sukcesu w życiu jest pozytywne nastawienie. Wiem to, bo jestem praktykiem i piszę o tym co zrobiłem i robię, a nie o teorii. Wiem, że mój blog pomaga ludziom, daje im inspirację i trochę wiedzy. Ale i tak finalnie to my ludzie, bez względu na to co czytamy i czego się uczymy, sami zdecydujemy, kim będziemy w życiu. Pamiętajmy, że w każdej sytuacji możemy mieć powód lub wymówkę, by coś zrobić, lub by tego nie zrobić.

- Czy w życiu powinniśmy bać się zmian? I co wybrać- mieć, czy być?
- Jedyną stałą w życiu jest zmiana. Jest na ona nam potrzebna jak tlen, bo bez zmian stali byśmy w miejscu. Ci, którzy stoją w miejscu tak naprawdę się cofają, bo życie pędzi do przodu z ogromną prędkością. I jeśli my nie nadążymy za zmianą, to może się kiedyś okazać, że nie będzie co zmieniać. A co do wyboru: mieć czy być ,to można i mieć i być. To tylko od nas samych i naszych priorytetów zależy jedno i drugie.

IMG 20180608 181500

 

Dominik:

 

- Za co cenisz swoich rodziców? Czego Cię uczą?
- Cenię swoich rodziców za to, że we mnie wierzą. Uczą mnie tego, żeby się nie poddawać i tego, że strach jest czymś wymyślonym. Rodzice pomagają mi w rozwoju. Jeżdżą ze mną na rehabilitacje i zawody, bym mógł spełniać swoje pasje.

- Co daje ci armwrestling - czyli siłowanie na rękę?
-Armwrestling daje mi siłę i odwagę. Dzięki temu coraz bardziej w siebie wierzę.

- Jakie masz osiągnięcia w tym kierunku i jakie są Twoje  dalsze plany?
- Aktualnie jestem Mistrzem Polski w kategorii Junior 18 lat oraz po raz pierwszy zdobyłem medal w kategorii Senior Niepełnosprawni do 60 kg, pokonując w walce o 3 miejsce 30 -letniego mężczyznę. Oprócz tego mam w swojej kolekcji srebrne i brązowe medale Mistrzostw Europy i Pucharu Świata.

- Kim chciałbyś zostać w przyszłości?
- W przyszłości chcę zostać Mistrzem Świata.

- Czy ograniczenia zdrowotne, ruchowe, mogą być przeszkodą w spełnianiu marzeń?
- Moje ograniczenia nie są przeszkodzą w spełnianiu marzeń. Dzięki pomocy moich rodziców i mojej super siostry Mai, osiągam coraz lepsze wyniki w szkole i w armwrestlingu. Bardzo ich kocham.

- Jesteś szczęśliwym dzieckiem?
- Tak, jestem szczęśliwym dzieckiem. Realizuje swoje pasje i robię to co kocham. Mam przy sobie rodzinę, która mnie kocha i wspiera na każdym kroku.

IMG 20180616 130812

 

Nie możemy też nie wspomnieć o najmłodszym członku rodziny, Mai Zaorskiej. Maja to bardzo dzielna i mądra dziewczynka, która jest naszym Skarbem. Bardzo nam wszystkim pomaga w codziennych obowiązkach, czy to w domu czy to przy Dominiku. A oprócz tego z powodzeniem realizuje swoje pasje. Jedną z nich jest taniec. Maja tańczy w grupie tanecznej Quality Crew ze Szkoły Tańca King Dance i razem z innym członkami zespołu zaczynają być w czołówce zawodów tanecznych. Drugą jej pasją jest nauka gry na gitarze i śpiew, a jednym z jej marzeń jest wystąpienie w dziecięcej odmianie The Voice Kids. Trzymamy więc za nią i całą rodzinę kciuki!

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 baner balticinfo baterie1

 

upiotra1ab

 

ekosunreklama1ab

 

 

PRAXISreklamalogo

 reklama.e.warzynska

 

 

logo 03baner

 

reklamamchecinski1

 

 baner pokalogo

e.sztorc.banner

 banerunia2

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u