53648519 250625432511330 3782324333171441664 nRozmowa z Danutą Zawadzką, prorektorem ds kształcenia Politechniki Koszalińskiej.

- Kobieta i nauka to połączenie łagodne, czy wybuchowe?
- Kobiety z natury to istoty łagodne, jednak w nauce należy odważnie prezentować swoje poglądy i stanowczo bronić wyników badań własnych. Kobiety mają wiele naturalnych cech, które są właściwe badaczom. Należą do nich między innymi skrupulatność, pracowitość i systematyczność. Są uporządkowane. Tych cech wymienić można więcej. Kobiety mają określone osiągnięcia w nauce, których nie można pomijać. Grupę wspaniałych badaczek otwiera Maria Skłodowska – Curie, najsłynniejsza Polka w świecie nauki.
- Czy w Pani wypadku - w aspekcie pracy zawodowej, bycie kobietą to zaleta, czy przeszkoda?
- Gdy w 2012 roku otrzymałam propozycję objęcia stanowiska prorektora ds. kształcenia Politechniki Koszalińskiej, podzieliłam się z ówczesnym kandydatem na rektora – Panem Prof. dr hab. inż. Tadeuszem Bohdalem swoimi wątpliwościami. Wskazałam, że mam przynajmniej trzy wady: jestem kobietą, nie jestem inżynierem i nie mam ukończonych 40 lat.

Roześmiał się mówiąc, że są to same zalety. Po wyborach, jeden ze studentów powiedział żartobliwie, że zadziałały parytety, odpowiedziałam, że „kompetencje”. Często ulegamy stereotypowemu myśleniu. Kobiety są bardzo dobrymi naukowcami. Świetnie współpracują w grupie. Potrafią zarządzać ograniczonym budżetem.
- Jak godzić pracę zawodową z domem i rodziną?
- Dla kobiety – naukowca to jest faktycznie wyzwanie. Tym bardziej, iż nasza praca to nie jest 8 godzin na dobę w unormowanym czasie. Zajęcia dydaktyczne obejmują niewielki procent naszej aktywności zawodowej, choć też są wymagające. Należy się do nich sumiennie przygotować. Prowadzenie badań, analiza wyników, porównanie tychże z dotychczasowymi osiągnięciami nauki – to jest wiele godzin poświęconych na realizację kolejnych etapów badań. To, co jest efektem – artykuł, książka – jest dla nas ogromną satysfakcją, ale często odsuniętą w czasie. Do tego wszystkiego dochodzi promowanie młodych kadr, recenzowanie publikacji naukowych. Poświęcenia naukowca nie widać wprost, praca często wykonywana jest wieczorami, w weekendy, w czasie urlopu, gdy można się skupić, z daleka od obowiązków domowych. To wszystko powoduje wrażenie pracy nieustającej. Często, po przyjściu do domu zastanawiam się, czym zająć się najpierw. Jest to trudne, ale nie zamieniłabym swojej pracy na żadną inną.
- Atrybuty nowoczesnej kobiety to według Pani?
- Muszę przyznać, że daleka jestem od kategoryzowania cech,atrybutów ze względu na płeć. Każdy z nas jest inny. O cechach kobiet, które uważam za ważne w świecie nauki wspomniałam wcześniej. Z wielkim zaciekawieniem obserwuję działalność kobiet w przestrzeni publicznej. Podziwiam ich pasję i zaangażowanie. Dążenie o realizacji własnych celów, rzeczową argumentację i konsekwencję w działaniu. Kobiety jasno mówią o swoich oczekiwaniach. Szczególnie cenię sobie aktywność kobiet 50+. To jest ogromny potencjał, który powoli zaczyna być dostrzegany na rynku pracy. Podziwiam słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Politechnice Koszalińskiej – to głównie kobiety, które mają tyle energii, pasji i zaangażowania, że wiele młodych osób może brać z nich przykład.
- Jak wspomina Pani Dzień Kobiet za czasów PRL? Sądzi Pani że to dobra tradycja?
- Dzień Kobiet we wspomnieniach nieodłącznie kojarzy mi się z czerwonym goździkiem. Mam różne przemyślenia co do przebiegu tego święta w przeszłości, ale uważam, że to dobra tradycja. Każda okazja, żeby drugiemu człowiekowi powiedzieć coś miłego, złożyć życzenia, serdecznie pozdrowić – jest dobra.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 baner balticinfo baterie1

 

upiotra1ab

 

ekosunreklama1ab

 

 

PRAXISreklamalogo

 reklama.e.warzynska

 

 

logo 03baner

 

reklamamchecinski1

 

 baner pokalogo

e.sztorc.banner

 banerunia2

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u