29883698 1647770081973813 1804865041 oWiktoria Wizner pochodzi z Koszalina. Jest młodą i zdolną artystką, której życie to śpiew na operowych deskach. Opowiada nam o swojej pasji.

- Chciałaś śpiewać w operze?

- Przenigdy nie wyobrażałam sobie, że będę śpiewaczką operową. Kształciłam się w Mini Studiu Poezji i Piosenki u pani Ewy Turowskiej, nie chodziłam do szkoły muzycznej i marzyłam o karierze w Teatrze Muzycznym. Złożyłam papiery do sześciu uczelni kształcących w tym właśnie kierunku i wówczas moja mama rzuciła: ,,Na konkursach często pytają czy uczysz się śpiewać operowo, może złóż też papiery na śpiew operowy?". Ależ mnie to wówczas drażniło...Najpierw się roześmiałam, potem spoważniałam i pomyślałam, że ja nawet nie wiem co się na takim egzaminie wstępnym śpiewa. Arie operowe? Ale jak?!

Koniec końców złożyłam podanie tylko na Akademie w Bydgoszczy. Dlaczego tam? Nie wiem. Jakoś obiło mi się o uszy, że koleżanka siostry właśnie tam się kształci i jest bardzo zadowolona. Mimo, iż nigdy nie miałam styczności ze śpiewem operowym, to właśnie Bydgoszczy wydała mi się jakoś najbardziej przyjazna, gdy przeglądałam galerie zdjęć studentów i absolwentów. Na egzaminach wstępnych spotkałam ludzi zdających na studia już trzeci czy czwarty raz i wówczas pomyślałam, że tylko tracę czas, skoro przez tydzień próbowałam jakoś zaśpiewać pieśń Chopina głosem ,,operowym". Ale to właśnie ja zostałam jedną z sześciu przyjętych osób na ponad pięćdziesiąt zdających. Podobno ujął ich mój potencjał ) i barwa głosu. Ponadto bardzo dobrze zdałam część aktorską, taneczną i egzamin z kształcenia słuchu. I tak to się zaczęło...

29745647 1647769505307204 1322123214 n

- A nad czym pracujesz obecnie?
- Premiera operetki ,,Orfeusza w piekle" J.Offenbacha odbyła się 12 kwietnia w Operze Bałtyckiej w Gdańsku. To moje pierwsze pozaakademickie zlecenie z którego jestem bardzo dumna. Ponadto w zeszłym miesiącu wykonałam partię Berty w ,,Cyruliku sewilskim" G.Rossiniego w Operze Nova w Bydgoszczy, a 24 kwietnia wystąpię jako tytułowa ,,Księżniczka Czardasza" I.Kalmana w Auli UMK w Toruniu. Prawdopodobnie spektakl z moim udziałem zostanie powtórzony w bydgoskiej Operze Nova 6 maja w ramach Międzynarodowego Forum Młodych. W planach jest też kilka letnich koncertów z kwartetem smyczkowym w moim rodzinnym Koszalinie. 

- Podobno operę można pokochać, lub ją znienawidzieć?
- Kocham operę i pokochałam ją właśnie podczas moich studiów. Uwielbiam występować, interesują mnie również dzieła dramatyczne i musicalowe. Kiedy akurat nie występuję, nie śpiewam i nie tańczę, uwielbiam czytać, fotografować, malować i tworzyć sceniczną biżuterię. Jestem też wielką fanką podróży i nauki języków obcych.

- Jaką skalę głosu reprezentujesz podczas śpiewu?
- Jestem głosem mocno spornym, zwanym ostatnio żartobliwie ,,hybrydowym". Od początku kształcono mnie na mezzosopran, później był etap prowadzenia mnie na głos sopranowy. Ów sporny temat konsultowałam już z wielkimi nazwiskami świata operowego w Polsce, we Włoszech, w Wielkiej Brytanii i Francji a zdania dalej są podzielone. Póki co, zajmuję się partami pisanymi zarówno na sopran jak i mezzosopran. Praca w operze może być wyczerpująca ale dla mnie to najwspanialsza praca na świecie którą mogłabym wykonywać codziennie i w każdych okolicznościach. Próby odbywają się dwa razy dziennie- zazwyczaj od 10 do 14 i od 18 do 22. Często mam po nich zakwasy i bardzo szybko zasypiam ale sprawia i to radość tak ogromną, że aż nie do opisania.

- Twoja przyszłość to?

-  Przyszłość oczywiście wiążę ze sceną- staram się jeździć na przesłuchania, próbuję dostać się na międzynarodowe kursy wokalne, a przede wszystkim jak najwięcej pracować.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 baner eskimos balticinfo

 

 upiotra1ab

 

ekosunreklama1a

 

PRAXISreklamalogo

 

logo 03baner

 

uniaprezent1

 

leowesolychswiat

 

 

blob gwiazdka WESOLYCH SWIAT

 

avon1mission

 

 

reklamamchecinski1

 

e.sztorc.banner

 

 

psw

 

balticinfopl



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u