halloweenHalloween z roku na rok coraz bardziej wkracza w kulturę masową naszego kraju. W sklepach, hipermarketach pełno jest wszelkiej maści gadżetów i zabawek związanych z tym zjawiskiem. Ale poza tym, że Halloween to sposób na większe zyski sieci handlowych, nie jest tylko popularnym pukaniem do drzwi przebranych dzieci, czy imprezą. Opowiada o tym Alfred Palla, doktor teologii i autor książek z zakresu historii Biblii i starożytności, oraz rozwoju duchowego.
- Skąd wzięło się Halloween?To jedynie zbiór zabaw,folklor, czy kryje się za tym jakaś głębsza tajemnica? 
- W starożytności niemal wszystkie kultury obchodziły Święto Zmarłych na początku listopada. Starożytni Egipcjanie, Fenicjanie, Asyryjczycy, Żydzi, Persowie, a także mieszkańcy dawnych Indii, Europy, Meksyku i Peru obchodzili na początku listopada Dzień Śmierci połączony z Nowym Rokiem. Frederick Filby, badacz dawnych tradycji, napisał że stary świat zginął w listopadzie, a w rok potem w tym samym miesiącu zaczęła się nowa era.

Czytaj więcej...

zdjecie ASIAJoanna Adamczyk jest pełną energii i pozytywnego nastawienia do życia kobietą. Świadczy o tym choćby logo jej firmy, które przypomina uśmiechniętą buzię, a gdy przyjrzymy się bliżej, zauważymy nawet wysunięty w uśmiechu język. Pani Joasia postanowiła zawalczyć na rynku, który jest ciężkim kawałkiem chleba. Gadżety reklamowe, bo o nich mowa, są wszechobecne. Każdy z nas ma zapewne przynajmniej jeden długopis reklamowy, czy brelok z logo instytucji lub firmy. Opowiada nam o tym, czy warto mieć gadżety firmowe i na co zwracać uwagę.

- Czy w gadżetach jest jakiś trend, czy chodzi po prostu o promocję liczoną nie ilość, a na jakość?

- Jak w wszędzie i w gadżetach jest trend, idea, przesłanie, a najbardziej zauważalne to sport i ekologia. Sportowe: bidony, etui na telefon, torby biodrowe, odblaski, bransoletki fit, plecaki, odblaski na szprychy od roweru. Ekologiczne: torby papierowe, torby bawełniane, długopisy drewniane, papierowe, kubki termiczne bambusowe, drewniane pendrive, a nawet zestaw rurek ze stali nierdzewnej.

Czytaj więcej...

malgorzatachylafotoRozmowa z Małgorzatą Chyłą, Prezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Koszalinie.
- Czy grozi nam ponowny strajk nauczycieli?

- Jeśli chodzi o Koszalin, to moge odpowiedzieć, że z przeprowadzonych ankiet wynika, że zdecydowanie nie. Wpływ na taką decyzję ma przede wszystkim czynnik ekonomiczny. Nasz rząd, nie przejął się strajkującymi w kwietniu tego roku- a było nas na początku ok. 700 tysięcy, więc teraz taka akcja nic nie da. Nauczycieli po prostu nie stać na taką formę protestu, bo żyją przeważnie z miesiąca na miesiąc, nie mając oszczędności na kolejny strajk.  Alternatywą, która mocno przebija się w ankietach, które przeprowadziliśmy, jest rezygnacja z różnych działań na rzecz ucznia, które nie są obowiązkowe, były nieodpłatne i wynikały z przekonania nauczycieli, że uczniowi należy je zapewnić, nawet  jeśli państwo ich nie finansuje. 

Czytaj więcej...

51807854 2290133007925359 7664095069258907648 nO tym, jak wspomina swoje szkolne lata, opowiada nam Piotr Ćwikła, Burmistrz Łobza.

- W szkole był Pan typem mózgowca- matematykiem, czy raczej zdecydowanym humanistą?

- Byłem raczej humanistą. Moje ulubione przedmioty to historia, polski i geografia. Brałem udział w konkursach recytatorskich i łatwo przyswoiłem sobie język angielski i rosyjski.

- Był Pan lubiany przez kolegów i koleżanki?

- Myślę, że byłem raczej uczniem który lubił towarzystwo innych. Cudowna wycieczka do Krakowa w okresie LO tak mocno zagrała nasza klasę, że do tej pory staramy się rok w rok zorganizować wspólne spotkanie.

Czytaj więcej...

70296728 434454630503010 6652298059625529344 nGrzegorz Kruk to pasjonat rekonstrukcji historycznych. Stara sie to poniekąd łączyć ze swoją pracą zawodową, o czym opowiada w rozmowie.

- We wszelkich rekonstrukcjach historycznych w których bierzesz udział, jesteś Niemcem. Jak to jest być permanentnie "złym charakterem"?

- Kiedy zacząłem przygodę z rekonstrukcją, chciałem poczuć i zobaczyć jak to jest być po stronie, która miala wygrać, a przegrała wszystko...Od 2008 roku systematycznie podczas większości projektów rekonstrukcyjnych "ginę"- bo jakby mogło być inaczej. Ale to wymuszone jest tym, że odtwarzam sylwetki żołnierzy niemieckich po 1943 roku. Czyli od momentu, w którym nastąpił znaczący przełom. Tak czy inaczej, po wielu latach spędzonych po "ciemnej stronie mocy", uważam ze potrzebna jest duża świadomość i dojrzałość, a także wiedza, by występować po stronie niemieckiej.

Czytaj więcej...

RomanBzdegaPrzystań w Unieściu miejsce bardzo klimatyczne. Można zjeść tam pyszną rybę, umówić się na rejs wędkarski, albo posiedzieć w knajpce i podziwiać zachód słońca. Gdy poznałam historię tamtejszych rybaków jeszcze bardziej lubię tam zaglądać. To ludzie pełni pasji i kochaja to co robią...to rzadko spotykane dzisiaj.
Piotr Lasecki pływał od 1968 r. Gdy wyszedł z wojska, pracował w masarnii i chodził pomagać rybakom. Bardzo mu się to spodobało i z tego były dobre pieniądze. Przez 20 lat pływał z Eugeniuszem Stelmachem, byli wspólnikami i przyjaciółmi. Potem ich drogi rozeszły się każdy zaczął pływać na własny rachunek. Dawniej rybołóstwo było dużo cięższym zawodem mniż teraz nie było wyciągarek i automatyki. 

Czytaj więcej...

61775789 470821360356253 219424858335870976 nRozmowa ze Zbigniewem Izraelskim, oraz Wojciechem Sokołowskim z Bałtyckiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Perun”.

- Perun jako stowarzyszenie historyczne działa już sporo czasu. Czemu akurat zdecydowaliście się na sekcję z roku 1939 i pluton modelarski?
- Zbigniew Izraelski- Bałtyckie Stowarzyszenie Miłośników Historii PERUN w założeniu miało skupiać miłośników historii i w sumie takim stowarzyszeniem jest do tej pory. Nie trzeba być rekonstruktorem czy modelarzem, aby być naszym członkiem. Jednak tak się składa, że większość naszych członków jest rekonstruktorami a duża część para się modelarstwem. Niemniej jednak wystarczy interesować się historią, by wstąpić w nasze szeregi. Dlaczego „wrzesień 39”? – trudno na to odpowiedzieć, bo przecież żołnierz polski chyba we wszystkich okresach może być naszą chlubą. Kiedyś z kolegą rozmawialiśmy o 10 Brygadzie Kawalerii, jej historii, szlaku bojowym, umundurowaniu. W sumie jest to chyba jedyna wielka jednostka wojska polskiego jaka w 1939 roku nie pobita, z uzbrojeniem, sprzętem i sztandarami przekroczyła polską granicę. To właśnie z weteranów 10 BK utworzono we Francji 10 Brygadę Kawalerii Pancernej a następnie po jej ewakuacji do Wielkiej Brytanii 1 Dywizję Pancerną pod niezmienionym dowództwem Stanisława Władysława Maczka. Chcąc przybliżać społeczeństwu postaci żołnierzy polskich właśnie tę jednostkę wybraliśmy jako jedną z najbardziej bitnych i zasłużonych dla historii wojskowości.

Czytaj więcej...

m.maslanka
Rozmowa z Marcinem Maślanką, prezesem Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”

- Skąd wzięła się w ogóle u Ciebie fascynacja historią, rekonstrukcjami historycznymi? Jak zaczęła się droga „Gryfa”?
- Fascynacja historią zaczęła się bardzo wcześnie w dzieciństwie. Wszystko za sprawą mojego śp. dziadka i jego bardzo barwnych opowieści i przeżyć z okresu II wojny światowej. Potrafił świetnie opowiadać i zainteresować historią, a ja słuchałem tych opowieści z niezwykłą pasją. Potem okres szkolny w którym trafiłem na dobrych nauczycieli historii, takich z pasją. Pochłaniałem duże ilości książek historycznych i to wyposażało mnie w wiedzę, czasami bardzo szczegółową. Doszło do tego harcerstwo, spotkania z weteranami AK i ich historie, studia, badania historyczne. Dużym przełomem było poznanie ok 2000 r. żyjących jeszcze wtedy żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK. To byli niezwykle magnetyzujący ludzie, z mocnymi kręgosłupami ideowymi i szlakiem bojowym który robił wrażenie, ale również ich podejście do tradycji, przyjaźni, wartości. Wtedy zainteresowałem się tym tematem. W 2011 r. powstała tablica pamięci 5 Wileńskiej Brygady AK w Koszalinie, a w 2012r. rondo mjr. „Łupaszki” Potem powstał pomysł założenia grupy rekonstrukcyjnej i tak narodził się GRYF. Uznaliśmy z kilkoma kolegami, że jest to dobry sposób na edukację historyczną w zakresie 5 Wileńskiej Brygady AK i innych formacji i to się sprawdza.

Czytaj więcej...

67845048 2302463406503827 3706034873497026560 oMariusz Król to pasjonat historii, rekonstruktor, zajmujący się dość nietypowym okresem, bo I wojną światową. Opowiada nam o swojej pasji.

- Pasji jest wiele. Czemu akurat rekonstrukcja historyczna?

-To naturalna konsekwencja naszych działań, naszych-czyli Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Odkrywcy. Takie rekonstrukcje pozwalają na rozwinięcie zainteresowań, oraz umożliwiają dzielenie się zdobytą wiedzą.

- No dobrze, ale akurat I wojna światowa? I do tego strona niemiecka? Rekonstruktorzy bazują najczęściej na okresie II wojny światowej, ewentualnie na średniowieczu lub epoce napoleońskiej…
- Rozmawialiśmy z kolegami ze Stowarzyszenia o założeniu GRH (Grupa Rekonstrukcji Historycznej) ale związanej z Koszalinem. Mimo, że w większości jesteśmy koszalinianami z urodzenia, to nasi dziadkowie przybyli na Pomorze Zachodnie z różnych części przedwojennej Polski. Ciężko byłoby znaleźć wspólny mianownik. Postanowiliśmy skupić się na Koszalinie. Okres II Wojny Światowej odpadł w sposób naturalny – większość stwierdziła, że nie będziemy odtwarzali jednostek niemieckich stacjonujących w tym czasie w Koszalinie.

Czytaj więcej...

traktor rolnicyGdyby Boryna był współczesnym rolnikiem... W powieści Władysława Reymonta pt. "Chłopi" Maciej Boryna był zamożnym gospodarzem dla którego szczególne znaczenie miała uprawa ziemi. Gospodarstwo Boryny niewątpliwie było ekologiczne, ale dzisiaj z pewnością nie spełniłoby wymogów UE.  Od czasu akcji dzieła Reymonta w rolnictwie sporo się zmieniło. Przede wszystkim Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, a co za tym idzie została objęta Wspólną Polityką Rolną. Dzięki temu w naszym kraju znacznie zwiększyła się liczba gospodarstw ekologicznych. Pojawiła się również moda na spożywanie wytwarzanych przez nie produktów. Chcemy być zdrowi i jeść to co zdrowe, jednak będąc w sklepie możemy zauważyć, że ceny wyrobów ekologicznych są znacznie wyższe od tych standardowych. No właśnie. Dlaczego?

Czytaj więcej...

M.PietrasRozmowa z Małgorzatą Pietras, fotografem

- Małgosiu jak to się stało, że zaczęłaś robić zdjęcia?
- To dość osobisty temat. Może odpowiem Ci tak: zdjęcia zaczęłam robić dwa lata temu w bardzo trudnym dla mnie momencie. Wiązało się to z chorobą najbliższych, wielogodzinnym kursowaniem pomiędzy dwoma szpitalami... Są rzeczy na które nie mamy wpływu i spadają na nas w najmniej oczekiwanym momencie. Zwalają nas z nóg. I wtedy właśnie zaczęłam robić zdjęcia. To była dla mnie odskocznia, która stała się wielką życiową pasją.
- Rozumiem że cały czas dokształcasz się i rozwijasz warsztat fotografa?
- W Centrum Kultury w Mielnie powstała sekcja fotograficzna. Raz w miesiącu mamy profesjonalne warsztaty prowadzone przez Marcina Torbińskiego. Oprócz tego CK zaprasza znakomitych fotografów- pasjonatów, którzy dzielą się z nami swoją wiedzą. Jednym z nich był Marek Jóżków laureat wielu konkursów fotograficznych krajowych i zagranicznych.

Czytaj więcej...

Dodaj Temat

 baner balticinfo baterie1

 

upiotra1ab

 

ekosunreklama1ab

 

 

PRAXISreklamalogo

 reklama.e.warzynska

 

 

logo 03baner

 

reklamamchecinski1

 

 baner pokalogo

e.sztorc.banner

 banerunia2

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u