Werwolf, tajemnicza nazistowska organizacja, obrosła przez lata w mit. Jej członkowie działali głównie na terenie Niemiec, będących pod okupacją zachodnich aliantów. Dążyli do tego, by terrorem i dywersją, wprowadzić zamieszanie w strefach okupacyjnych. W Polsce grupy dywersantów, które nazywano szumnie Werwolfem działały samodzielnie z mniejszym rozmachem, głównie na Pomorzu Zachodnim, Pomorzu i Śląsku. Niemieckie podziemie uaktywniło się po wkroczeniu na te tereny wojsk radzieckich w 1945r. Co wiadomo o działalności Werwolfu na obszarze Ziem Zachodnich?

Otóż żaden Werwolf nie istniał – wszystko to było propagandową nagonką, zorganizowaną przy wydatnym udziale UB. Miała ona na celu zatuszowanie działalności maruderów sowieckich i Wojska Polskiego, oraz żołnierzy Armii Czerwonej. Chciano ukryć rozboje bandytów i szabrowników. Drugi, niezwykle istotny powód, to próba usprawiedliwienia rozpoczętych już w 1945r. deportacji Niemców do ich odradzającej się po wojnie ojczyzny. Pierwotnie planowano deportację wszystkich Niemców z Pomorza Zachodniego w ciągu roku! Było to propagandowo niezwykle ważne. Werwolf miał być straszakiem, w tych niespokojnych czasach każdy Niemiec mógł być dywersantem lub agentem walczącym z nową władzą i polskimi osadnikami. W poszukiwaniu winnych, Urząd Bezpieczeństwa i komendy MO same nakręcały spiralę zagrożenia. Opracowana przez aparat bezpieczeństwa specjalna instrukcja, wskazywała wręcz na rozpracowanie członków Werwolfu.

 

Historia “Wilkołaków” zaczęła się w 1944r., gdy stało się jasne że III Rzesza zbliża się ku nieuchronnemu końcowi. Padł wtedy pomysł utworzenia Werwolfu. Głównym pomysłodawcą był Reinhard Gehlen, szef wydziału wywiadowczego Fremde Heere Ost ( Obce Armie Wschód) w Sztabie Generalnym Wojsk Lądowych. Gehlen, późniejszy szef powojennego wywiadu RFN, zakładał że tajna walka na terenach okupowanych przez aliantów będzie oznaczać dywersję, szpiegostwo na zapleczu frontu, przy współdziałaniu z regularną armią. Już zawczasu zabezpieczono papiery, broń, oraz inne potrzebne materiały. Gehlen opracował schemat struktury Werwolfu w oparciu o organizacje partyzanckie w Europie, możliwe że też o AK. Szacuje się że w Polsce działało 9-10 tys. “Wilkołaków”, ale liczbę tą należałoby zweryfikować. Nie bardzo wiadomo jednak, jak to zrobić.

Zwalczanie niemieckiego podziemia powierzono już w 1944 r. Resortowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w skład którego wchodził Wydział I - kontrwywiadowczy. Prowadził on działania operacyjne i śledcze przeciwko członkom polskiego Podziemia Niepodległościowego, ale również wymierzono ostrze w istniejące (i domniemane) grupy niemieckich dywersantów. Wywrotowcem mógł zostać każdy Niemiec, oskarżony pod byle pozorem. Wystarczyło stawiać opór przy rekwirowaniu żywności, czy dokwaterowaniu do mieszkania polskich lokatorów.

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 

ARKA zyczeniabn2017toplaserkoszalinlogo1

baneredu4you1

reklamamchecinski1                                                

teproogłoszenieopracebalticinfo1

lechbudIIetap

logo.rgb

e.sztorc.banner

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u